PARYŻ DZIEŃ DRUGI ( 27 październik 2016 r)
Muzeum Luwr powstało w 1793 r. na podstawie dekretu Zgromadzenia Narodowego w trakcie Rewolucji Francuskiej. Wcześniej w tym miejscu był pałac królów. Dopiero Ludwik XIV przeprowadził się wraz z dworem do Wersalu (w 1672 r.) pozostawiając w Luwrze dzieła sztuki. Do pierwotnej kolekcji dołączały najpierw skonfiskowane dobra kościelne i królewskie, a potem łupy Napoleona I, aż w końcu dobrowolne dary. Dzisiaj kolekcja dzieli się na sekcje:
- Starożytny Egipt,
- Starożytna Grecja i Rzym,
- Starożytny Bliski Wschód,
- Sztuka Islamu,
- Rzeźba,
- Malarstwo,
- Rzemiosło Artystyczne,
- Rysunek i Grafika.
Głowa Jana Chrzciciela na tacy, patron w herbie Zdun.
A tak Marta uległa Aniołowi... :D
Szczegóły z jakimi zostały wyrzeźbione te dzieła wprawiają w osłupienie.
A z takiego kielicha Michał będzie opijał szczęśliwy przyjazd ze szwagrem!
Każdy najmniejszy szczegół w muzeum jest wykonany z największą starannością
Słynna rzeźba Wenus z Milo została wykonana prawdopodobnie przez Aleksandra z Antiochii. Znalazł ją pewien wieśniak w 1820 r. Sprzedał on dzieło, a następnie zostało ono przeniesione do Luwru gdzie widnieje do dziś.
Dzieło jest jedną z najsłynniejszych greckich rzeźb. Nosi nazwę rzymskiej bogini Wenus ( odpowiednik greckiej Afrodyty).
Tyle tutaj przyrodzeń, że aż głowa boli...
A temu odpadło... Każdy nie może mieć tyle szczęścia, niech się cieszy chociaż, że ma Luwr na wyłączność :)
Pomimo tego że korytarze Luwru oznaczone są cyframi a poszczególne piętra i rejony tematami to i tak łatwo się w nim zgubić. Luwr podzielony jest na 3 pawilony, co nieco ułatwia zwiedzanie. Są to: Sully, Denon oraz Richelieu. W kompleksie budynków o całkowitej powierzchni wynoszącej 60 600 metrów kwadratowych znajdują się zbiory liczące około 300 000 dzieł sztuki od czasów najdawniejszych po połowę wieku XIX, dzieła światowego dziedzictwa o największej sławie .Co ciekawe tylko kilkanaście procent całości oddane jest do zwiedzania przez turystów. Reszta zamknięta przed zwykłymi chlebozjadaczami z której poszczególnych części nie raz organizowane są kilkudniowe wystawy. Każdego dnia zwiedza to muzeum przeciętnie 25 do 30 tysięcy osób!
Ruiny
Tak kiedyś wyglądał cały Luwr. Przed Łukiem Triumfalnym rozciągały się jeszcze dwa segmenty. W czasie Komuny Paryskiej w 1871r pożar strawił pałac Tuileries. A jego ruiny zostały doszczętnie rozebrane.
Starożytny Egipt
Ma się czym pochwalić haha
A tutaj mamy takiego zadowolonego pana co pociesznie gra na banjoli czy czymś podobnym :D
Marta zakochała się w tym aniołku, a nawet w dwóch :P
Jest on tak przesłodki i kochany że zasługuje na dwa zdjęcia 💗
A tutaj Wenus z Milo jeszcze z rękami pomaga małemu amorkowi dobrze trafić w Martusię i Michałka :D
Zrekonstruowane komnaty Napoleona III wprawiają w osłupienie.
Już w drodze do słynnej Mona Lisy :)
Ktoś tu jest niegrzeczny... Ktoś kto zwie się aniołkiem...
Przerażający ale piękny obraz
No i jest wreszcie ona!!! Zastanawialiśmy się co faktycznie tak naprawdę jest jej fenomenem, skoro w koło jest pełno innych równie dobrych dzieł Leonarda i doszliśmy do wniosku, że nic...
Ale selfie musi być :D
Główny cel wizyt turystów – Mona Lisa oraz inne dzieła da Vinci znajduje się w pawilonie Denon. Do obrazu prowadzą dobrze oznakowane korytarze. Na fotce wyżej wyglądało jak byśmy byli z nią "sam na sam"? Nic bardziej mylnego, tłum turystów i chińczyków cykających 100 fotek na sekundę ledwo dał nam zrobić zdjęcie :D
La Belle Ferronière obraz Leonarda da Vinci równie znany może mniej z nazwy jednak sam obraz jest kojarzony.
I tutaj kończy się nasza przygoda z Paryżem i jego urokami. Rzecz jasna nie zwiedziliśmy dużej jego części ale nikt nie powiedział, że tutaj jeszcze nie wrócimy :) Teraz kierować będziemy się w stronę Szampanii do Epernay by odwiedzić sklepy sławnego Don Perignon :)) Buziaki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz