czwartek, 27 października 2016

Peniche i Nazare



Peniche i Nazare
(Piątek, 21 października 2016)

Do Peniche pojechaliśmy w jednym konkretnym celu... Zobaczyć najdalej wysunięty punkt na zachód Europy... Ta... Szkoda że nie sprawdziliśmy gdzie to dokładnie jest :P Na naszej nawigacji kula ziemska była tak lekko przekręcona, że sprawdzając gdzie leży ten punkt akurat wtedy było to Peniche :P Mała wpadka no ale co tam :D Jak sprawdziliśmy zdjęcia na google to wyglądało tam tak samo jak na Peniche tylko był pomnik który opisuje że jest to ten punkt i tyle haha :D




Grunt, że czuliśmy się wtedy właśnie jak na krańcu Europy i to się liczy :D



Do okoła widzieliśmy tylko ocean i o to chodziło :P



Przy okazji były tam fajne skałki, których wcześniej nie widzieliśmy. Wyglądały jak poskładane na siebie płaskie kamienie.





Pan wędkarz przebił wszystko!!! Wędkować z takiej odległości to już jest coś :D




Wszędzie tutaj widzieliśmy małe wieżyczki z kamieni poukładanych jeden na drugim, Michał też chciał mieć swoją :D






W końcu jednak przegiął i cała się rozwaliła :P



Michał znowu na krańcu świata :P



A tutaj już Nazare. Jest to miejscowość słynąca z największych na świecie fal. Możecie zobaczyć sobie na youtube jakich wielkości one sięgają... Coś niesamowitego, zanotowano że jedne z największych miały po 30m!!! Niestety gdy my tam zajechaliśmy fale owszem były dość duże jednak to nie było TO :D



Po drodze na plaże, śmiesznie przebrane babcie sprzedawały orzechy śpiewając jakieś ludowe przyśpiewki :D



Zdjęcia może faktycznie nie oddają jakie fale były w rzeczywistości jednak możecie wierzyć nam na słowo że wcale do najmniejszych nie należały :)





:)))






Szybka panorama miasta, ryneczek i spadamy w stronę Porto. Jednak mamy tam tak daleką drogę, że zatrzymamy się gdzieś po drodze by się kimnąć i tak zakończymy nasz dzień :)



W takiej miejscówce sobie spaliśmy :) Pozdro!



1 komentarz: