Arezzo/Florencja (21/22.09.2016 r.)
Wczoraj wyjeżdżając z Perugii kierowaliśmy się w stronę Arezzo. Napisaliśmy szybko któregoś z zaległych postów i zadzwoniliśmy do naszego (wcześniej już wspominanego) kolegi Benego, dzięki któremu możemy korzystać z internetu w Mc Donaldach. Chcieliśmy wpaść na moment i podziękować jednak on jako kolejna dobra duszyczka na naszej drodze oprowadził nas po Arezzo i przenocował w swoim domu :)
Jest to bardzo spokojne miasto i przyjemnie spacerowało się wieczorem. Bez zgiełku ani wciskania na siłę selfie sticków i innych pierdół których i tak nie kupisz :)
A z rana trzeba było wstać by jechać zwiedzać nieodkrytą jeszcze Florencję! Ciężko było... :D
Jeszcze raz dziękujemy bardzo i pozdrawiamy obecnie z Mediolanu! :D
A takie oto niesamowite widoki mogliśmy oglądać z ogródka po przebudzeniu <3
Od razu po wyjściu z auta we Florencji gdy szliśmy w stronę centrum po przeciwnej stronie ulicy na przystanku widzieliśmy jak dwóch młodych cwaniaczków o ciemnej skórze bije i poniża białego faceta po 40stce... Świetny początek pomyśleliśmy, zaraz podbiegł w to miejsce inny facet i rozgonił towarzystwo jednak nie wyglądało to ciekawie bo w kolejnych ulicach widzieliśmy już samych czarnoskórych mężczyzn...
Na wstępie w centrum akurat były porozkładane budki z różnym jedzeniem, winami, ubraniami itd. Zadziwiły nas ogromne patelnie na których smażyli makarony czy ryże :D
Bazylika San Lorenzo, w pracę nad jedną z kaplic zaangażowany był Michał Anioł. Stwierdziliśmy, że był on niezłym kozakiem ponieważ co chwilę dowiadujemy się że coś zaprojektował, namalował, stworzył. Jak starczyło mu na to życia? Nie wiadomo, wiadomo jednak że był kocurem w swoich dziedzinach :)
Duomo (od Domus Dei, czyli Dom Bozy) symbolizuje determinacje florentyńczyków, by zawsze mięć to, co największe i najlepsze. Swego czasu była to największa katedra na świecie, a i dziś zajmuje w tej kategorii czwarte miejsce. Świątynia, sfinansowana z podatku od nieruchomości nałożonego na wszystkich obywateli, wciąż pozostaje dużym obciążeniem finansowym dla miasta i państwa, nieustannie bowiem wymaga remontów. Budowa trwała od roku 1296 do 1436, a efektowną neogotycką fasadę zachodnią katedra otrzymała dopiero pod koniec XIX w. Dodatek ten sprawia, że patrzący tym bardziej docenią genialne dzieło Brunelleschiego - kopułę wieńczącą świątynię 107 m nad ziemia. Swoistym hołdem dla tego artysty, uważanego za najwybitniejszego architekta i konstruktora tamtej epoki, jest fakt, ze od chwili ukończenia kopuły w 1436 r., kiedy katedrę poświecił papież Eugeniusz IV, nie postawiono we Florencji żadnej wyższej budowli
Na nasze szczęście podobnie jak w Wenecji bramy wejściowe zamknęli nam dosłownie przed nosem :(
Kolejna moneta z trudem znaleziona ale jest :D
Plazzo Vecchio, pełno tu rzeźb z gołymi siusiakami... :P
Małymi siusiakami... :D
I dupeczkami :D
Siedzę na... żółwiu
Fajne boisko, ale jak piłka przeleci przez siatkę to można się szybko pożegnać z grą :P
Kto ma selfie w lusterku od bankomatu? :D
Santa Croce Miesci grobowce słynnych florentyńczyków: Michała Anioła, Macchianellego, Galileusza, Dantego, Rossiniego, a w kaplicy Salviatich znajduje się nagrobek Zofii z Zamoyskich Czartoryskiej. Kaplice w absydzie malowane są przez Giotta i jego uczniów. Obok kościoła na podeście schodów wznosi się pomnik Dantego. Niestety nie mieliśmy możliwości już do niego wejść ponieważ był wieczór i wszystko zostało zamknięte...
Ponte Vecchio
Słynny most nad rzeką Arno. Powstał na fundamentach starożytnego mostu rzymskiego i mostu średniowiecznego, który uległ zniszczeniu ok. roku 1000.
Florencja była by całkiem ładna gdyby nie ogrom "przybyszy", których w tym mieście było dotychczas najwięcej. To nie tak, że non stop na nich gadamy i najeżdżamy ale jednak jest ich wielu w miastach po których jeździmy i jest to uciążliwe jeśli co chwilę ktoś do Ciebie podchodzi i coś od Ciebie chce :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz