wtorek, 13 września 2016

Ravenna


Dobry wieczór :D

Dziś zwiedziliśmy Ravennę. Nie ma w niej nic ciekawego dlatego i zdjęć nie dużo. Raczej przechadzaliśmy się jej uliczkami i m.in szukaliśmy monety :D Chociaż jest jedna rzecz, którą zapamiętamy z tego miejsca na baaaardzo długo, ale o tym później ;)

Obudziliśmy się na jednaj z wielu stacji i od razu podeszliśmy do młodego pracownika pytając się o toaletę, który z uśmiechem na twarzy wskazał nam drzwi za budynkiem. Szczęśliwi, że spokojnie się umyjemy i nikt nie będzie przeszkadzał, idziemy a raczej biegniemy bo pęcherze pełne, otwieramy drzwi a tam...


... dziura na kupkę, wszechobecny bród i smród a łazienka metr na metr :D 



Pierwszy  był kościół w którym ponownie ujrzeliśmy obraz naszego św pamięci Papieża Polaka :) 






Oryginalnie zobrazowana szopka. 


I właśnie nadeszła ta chwila! :D To właśnie to miejsce które zapamiętamy na zawsze! Przepyszna lodziarnia z tak pysznymi "gałkami" nakładanymi szpatułką, że zapierało dech :D Najwspanialsze lody jakie kiedykolwiek jedliśmy i jesteśmy w pełni świadomi tej wypowiedzi :D Marta mówi że lepsze niż u Hałasa razy milion :D

Pani ekspedientka poniżej była bardzo obrażona, że mówiliśmy do niej w j. angielskim... 


Lody mango/nutella/straciatella się nakładają więc papuchna ucieszona :D



Marty smaki to: sernik/karmel/kokos <3


Bazylika św. Witalisa
Budowę kościoła rozpoczęto w roku 527 i ukończono w roku 548. Architekt nie jest znany. Budowla jest znana, z najlepiej zachowanych poza Konstantynopolem, bizantyjskich mozaik, sponsorowana ponoć przez greckiego bankiera. Całkowity koszt budowy wynosił ponad 26 000 sztuk złota. Prawdziwym fundatorem był prawdopodobnie cesarz bizantyjski Justynian Wielki, który poprzez budowę świątyni chciał podkreślić potęgę państwa.


Ożesz Ty... haha


Następna moneta/medal zdobyty. Doszliśmy do wniosku, że w normalnych sklepach pamiątkowych gdzie możemy kupić kartki i inne duperele prosząc o monetę, sprzedawcy podają nam to co zawsze widzicie i nie ma z tym najmniejszego problemu. Jednak gdy idziemy do typowych sklepów kolekcjonerskich monetami określone są bardzo stare lub bardzo drogie prawdziwe monety kolekcjonerskie a to tanie coś czego oczekujemy zwane jest medalami :)

Poniżej możemy ujrzeć monetę z wizerunkiem cesarzowej Teodory (pozdrawiamy imienniczkę babcię :D)


Nadeszła wiekopomna chwila! 


Po długich poszukiwaniach znaleźliśmy 


pralnię na monety :D


Tym miłym akcentem zakańczamy dzisiejszy jakże krótki post :D

Jutro ruszamy w podróż do San Marino. Dziś idziemy spać na Mc Donaldzie w miejscowości Rimini nie daleko miejsca docelowego :) jesteśmy bardzo pogryzieni przez komary które towarzyszą nam rano wieczór we dnie w nocy :D Malutkie czarne gnoje, których nawet nie słychać czają się na każdym kroku, gorąco ich nie pozdrawiamy i niech wiedzą że nasze sandały czekają na starcie.

Buona noce! <3


2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie napisane. Jestem pod wielkim wrażaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń