niedziela, 4 września 2016

Wiedeń 2 dzień :)

Zaczniemy od tego że dzisiaj mieliśmy okazje podróżować z naszymi znajomymi Magda i Marcinem z Dzierżoniowa ( Strzelina ) :D Więc jak to mówią "miasto nie jest małe, ale świat niestety" :D 


Wstaliśmy dzisiaj rano wyspani i pełni wigoru przemierzać szlaki Wiedeńskie :D


Na początek pierwsza w życiu przejażdżka Michała metrem :)


 Lekko zaniepokojony... 


... lecz szybko poluźnił majteczki :P


Pierwsza po wysiadce rzuciła nam się w oczy Wiedeńska Opera Narodowa w której występowali m.in. Maria Callas, Luciano Pavarotti i Placido Domingo.




Następnie napotkaliśmy piękna fontannę ( jednak zdjęcie nie oddaje całości, gdyż chodził sobie w niej pan w majteczkach i zbierał pieniądze które wrzucali ludzie na szczęście... MOŻNA? MOŻNA! :P )


Następnie udaliśmy się na plac Grabena na środku którego stoi barokowa kolumna św. Trójcy, jej elementy symbolizują m.in. wygaśniecie epidemii dżumy oraz trzy kraje wchodzące w skład monarchii: Austria, Czechy i Węgry.



Tuż obok znajdował się mały ale przepięknie zdobiony Kościółek.




W końcu dotarliśmy do najbardziej znanej atrakcji Wiednia czyli słynnej Katedry św. Szczepana. Niestety nie udało nam się ująć zdjęć z bliska ołtarza ponieważ trwała w tym czasie msza święta.








Michałowi udało się zdobyć kolejną monetę !  


Takie cudeńka robił Pan na mieście :) (Marta mówi, że zrobiła by takie stopami... :p)


Michaelerplatz - Na którym znajduje się kościół św. Michała ( dlatego taki piękny :P ). XIX wieczne przejście zdobią motywy 12 prac Herculesa. Swój postój mają tu dorożki, które czuć z daleka :D 









Jakiś piękny pomnik :P


Następnie poszliśmy w kierunku Maria-Theresien-Platz gdzie znajduje się Muzeum Historii Sztuki a po drugiej stronie placu stoi bliźniaczy budynek, Muzeum Historii Naturalnej. Na środku stoi pomnik przedstawiający Marię Teresę w otoczeniu doradców.




W drodze na Belweder mały odpoczynek bo słońce tak dawało po głowach że szok.


Ogrody na Belwederze wraz z... głowami zwierząt 




...ryjami :D




Bałwan na belwederze??? Jak to Magda zacytowała : bałwany topnieją na lato ale nie wszystkie ;P 


( Michał: "ej a może to Ty byś wskoczył za Martę w tą podróż?" ) ;P


Niestety pod Pałacem Schonbrunn musieliśmy się pożegnać z naszą dwójką przyjaciół i resztę dnia spędziliśmy na podziwianiu cesarskiej rezydencji.



Cały czas bacznie towarzyszył nam najlepszy przewodnik podróży, zarezerwowany już rok przed wyprawą :)


Pałac został zapisany do listę UNESCO. Ogrody pałacowe powstały na wzór francuski. Wśród zadbanej parkowej zieleni kryje się wiele pięknych budowli m.in. pawilon Glorietta. 







Wszystko pięknie docięte :)








Palmiarnie wyglądające z daleka jak z jakiegoś Jurassic Parku :D 







Wolfgang Amadeus Mozart, kompozytor i wirtuoz gry na instrumentach klawiszowych, którego twórczość związana była głównie z austriackim Wiedniem. Razem z Haydnem oraz Beethovenem zaliczany do trójki klasyków wiedeńskich. W dzisiejszych czasach jego twórczość polega na zaczepianiu pięknych niewiast :P 






Czekoladki w kształcie kuli, stworzone przez cukiernika Paula Fürsta w Salzburgu w 1890 roku i nazwane na cześć Wolfganga Amadeusa Mozarta jego nazwiskiem.

Początkowo nazywane były Mozartbonbon (cukierki Mozarta). Jedynie cukiernia Fürst sprzedaje oryginalne czekoladki, wszystkie inne są ich naśladownictwem.


Największa atrakcja dnia! :D Toaleta damska na wzór opery Wiedeńskiej haha :D





Jutro kolejna dawka foteczkowa ( lub pojutrze :) ) Pozdrawiamy :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz