sobota, 3 września 2016

Lednice i Mikulov :)

Siema!
(Dzisiejszy post pisany jest za wczorajszy dzień 02.09.2016)
Kolejne spanko na stacji w doborowym towarzystwie tylu tirów, że ledwo co pomieściliśmy się na stacji. Co chwilę przebudzaliśmy się w nocy ponieważ zostało nam jedynie miejsce przy samej autostradzie.




Ale uwaga, uwaga na stacji był prysznic! W pełni szczęścia wykąpaliśmy się i czyściutcy poszliśmy spać. Niestety wadą Czech (przynajmniej na naszej trasie) było to, że stacje były dość małe i bez pryszniców, a szkoda... Zawsze lepiej kłaść się spać czystym hahaha :D



Wjechaliśmy do Lednicy, nie będąc w gruncie rzeczy świadomi co nas właściwie czeka i jak mile będziemy zaskoczeni.




Lednice to niewielkie, 2,5 tysięczne miasteczko na południowych Morawach ok. 60 km na południe od Brna. Miejscowość stała się słynna dzięki przepięknemu, XIX wiecznemu pałacowi przebudowanemu wówczas na neogotycki styl przez władców okolicznych włości – książąt z rodu Lichtensteinów, dla których był on jedną z głównych siedzib. Pałac wszedł w 1996 roku na listę skarbów światowego dziedzictwa UNESCO w ramach Lednicko-valtickiego zespołu zabytków, co potwierdza tylko jego piękno i wyjątkowość w skali globu.












Pierwsze wzmianki o Lednicach znajdziemy już w XIII w. – wówczas w miejscowości znajdował się gotycki zamek, podarowany przez króla czeskiego władcom Austrii w 1249 roku. Kilkadziesiąt lat później do Lednic przybywają Lichtensteinowie, którzy zostali tam na kolejne stulecia, zajmując się zarówno wojaczką, jak i handlem winem czy sprawowaniem ziemskich urzędów.

KOLEJNY DO KOLEKCJI !



Dzisiejszy wygląd pałacu to efekt kolejnej przebudowy z połowy XIX wieku, kiedy to pałac przybrał kształt właściwy dla ówczesnego neogotyku angielskiego. Od tego czasu obiekt służył jako miejsce spotkań szlachty z całej Europy.


Artemczuki pozdrawiają :D !






Połączenie pięknej szklarni wraz z pałacem.





Mały odpoczynek w drodze  na wieżę widokową.



Minaret- Powstał pod koniec XIX wieku, za wzór mając minarety przy tureckich meczetach. 60-metrowa budowla zbudowana została z wielkich bloków kamiennych na bagnistej, wzmocnionej i osuszonej ziemi nad jednym z parkowych stawów. Marta pokonała aż 302 schody by zrobić cudowne zdjęcia, które zobaczycie poniżej :D


Po środku zdjęcia widnieje zamek




A tam możecie zobaczyć Michała :D



Obok pałacu znajduje się szklarnia, której początki sięgają aż 1717 roku i założonej wówczas oranżerii. Ma ona ponad 1000 m2, ponad 7 m wysokości i cała wypełniona jest egzotycznymi roślinami. Z dedykacją dla działek i ogródków mamy Halinki i dziadka Zbyszka :)








Takie tam <3



Następną miejscowością którą odwiedziliśmy po długiej wędrówce w Lednicach był Mikulov ( pozdrowienia dla Mikulakowej :D !!! ) Jest to małe przygraniczne miasteczko liczące tylko ok 7478 osób.


Barokowy zamek w centrum Mikulova w południowej części Czech, na południu Moraw. Znajduje się na Wzgórzu Zamkowym i jest dominującą budowlą miasta. 


Na szczycie Świętej Góry znajduje się sanktuarium św. Sebastiana i dzwonnica. Prowadzi tam droga krzyżowa.








A tak "wspinał" się Michał, dzielny i waleczny postanowił, że pomimo wszelkich utrudnień wejdzie na samą górę! :D


Zmęczony po ciężkiej podróży zasłużył na odpoczynek :D


A Marta w tym czasie wypatruje swojego "księcia" z zasiedmiogórogrodu :D 



Długo nie musiała szukać... <3




Jest i pamiątka z Mikulova !



Zamek był pierwotnie  romańską warownią z XI-XII w., a w obecnej postaci został wzniesiony po pożarze w 1719 r., barokowy, następnie odnowiony po poważnych zniszczeniach z 1945 r. Obecnie zamek jest siedzibą muzeum regionalnego.


Widok z zamku na wzgórze 



Jest to jakaś tłocznia.. Śruba tłoczni wrzeciona wg tłumacza Google ;p







Prawie jak Olejnica :D 





Upadłe anioły albo... odpadłe? :P



Ostatni obiad  "typowo czeski" i ruszamy na Wiedeń :))



Granica przekroczona, zmierzamy w stronę placu kempingowego w Wiedniu :) Takie widoki mieliśmy na starcie :)




Już we Wiedniu! Oraz w naszym kempingu :)



Wynik całodniowych przechadzek po Lednicy i Mikulovie :P


Powoli trasa zielenieje :D


A tak wczoraj zakończyliśmy dzień pełen wrażeń :)



W wytrwałości, Michał & Marta :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz