wtorek, 6 września 2016

Graz :)

Guten Tag ! :D

Dziś obudziła nas ok 6:00 w naszym "domu" wielka ulewa. Padało... padało... padało i końca nie było widać. Wynieśliśmy się z naszego kempingu po 10:00 i ruszyliśmy w stronę Mc Donalda by zaktualizować dane turystyczne przed drogą do Graz :D

Jakubki mokre :))))


Aniołek czuwa :)



Jeśli chodzi o pogodę to i tak mieliśmy szczęście ponieważ tak konkretnie padać zaczęło dopiero dzisiaj, a my stąd właśnie wyjeżdżamy. 

Auf Wiedersehen Wien ! :D

Michał musi stwierdzić że faktycznie Wiedeń pod względem okazów budowlanych i mocy atrakcji przebił Czeską Pragę, jednak Praga ma swój klimat w którym nie gryzie się nowoczesność z historią :)


Likwidujące się pazurki także machają do widzenia :) 


Ciągle pada... tararararaarrararararara :)


Guten Abend Graz ! :D


Graz zaskoczył nas swoją ilością płatnych parkingów. Nie dość, że bardzo drogie to jeszcze 3 km od centrum nadal w każdej najmniejszej uliczce one występowały. MA SA KRA! Niestety tym razem sprytnej Marcie i Michałowi nie udało się oszukać systemu i musieliśmy zapłacić :p

Miasto ponure, dziwne... Dziwni ludzie, pogoda i atmosfera. Ogólnie dziwowatości na dzień dzisiejszy stało się zadość. Na dodatek w mieście określanym na niektórych portalach drugim po Wiedniu (hahahha) nie było MONET! Dostaliśmy za to coś na styl monety, kolekcjonerską blaszkę z nazwą miasta i krasnalem :P


Kunsthaus Graz, czyli muzeum sztuki w Graz, zostało zbudowane w 2003 jako element obchodów  przyznania miastu tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Specjalizuje się ono w sztuce nowoczesnej czterech ostatnich dekad. Dla nas budynek wygląda jak rozjechana żaba :D





Następnie chcieliśmy wdrapać się na panoramę miasta, aż tu po drodze zobaczyliśmy wejście jak do jaskini przez które jak się później okazało weszliśmy na sam szczyt :) 



W środku wyglądało jak w statku kosmicznym z filmów o UFO :D



Podczas rozmowy z tatą Ricardem. O dziwo w "jaskini" był zasięg :)


:|           :O




Na szczycie znaleźliśmy najstarszy budynek w Graz. 

Uhrturm jest słynnym zabytkiem austriackiego miasta Graz. Jest to wieża zegarowa znamienita dla godła miasta. Ciekawostką jest, iż mniejszą wskazówkę dodano wiele lat po powstaniu wieży, w związku z czym jest ona krótsza i pokazuje minuty. Natomiast ta oryginalna, będąca w zegarze od początku jest długa i wskazuje godziny. Jak wiele Uhrturm znaczy dla mieszkańców Grazu ukazuje fakt, iż podczas najazdu Francuzów w 1809 roku mieszkańcy miasta zapłacili olbrzymią sumę – 2987 florenów i 11 groszy za rezygnację ze zburzenia tego zabytku.




Stamtąd rozciągała się piękna panorama miasta.




Juuuuuuż mi niosą suknie z weloooneeeem .... :D


Juuuuuż cyganie czekają z muzyką xD ....


Spacerując przechodziliśmy przez cudaczny most :)






Barokowa gruba baba.



Kunic. Graz nie zachwycił nas jakoś szczególnie. Miasto dziwności i tyle a żaba i baba jest na to przykładem :D

Dziś śpimy na granicy Austriacko-Słoweńskiej w Leibnitz (jak te ciasteczka :P) a jutro udajemy się do Lublany stolicy Słowenii :)

Jak zwykle pozdrawiamy i życzymy dobrej nocy z MCD sponsora podróży haha :D


:*


2 komentarze:

  1. Herzlich Willkommen😊 du müsst nur Grenzen besuchen, und noch ein Moment und du bist da hier😊 es regnet nicht hier, ich habe viele Sonne und polnische Brot😜 freundliche grüße aus Deutschland😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Herzlich Willkommen😊 du müsst nur Grenzen besuchen, und noch ein Moment und du bist da hier😊 es regnet nicht hier, ich habe viele Sonne und polnische Brot😜 freundliche grüße aus Deutschland😍😍😍

    OdpowiedzUsuń