sobota, 3 września 2016

Wiedeń 1 dzień, WIELKI ODPOCZYNEK !

Dziś postanowiliśmy zrobić sobie dzień odpoczynku, organizacji oraz rozmyśleń nad doświadczeniami zebranymi do tej pory, które możemy wykorzystać na przyszłość w podróży...


A tak na serio chcieliśmy się poopalać i pobyczyć :p

( ALVARO wzrok aktywowany ! ) 


Szybkie śniadanko wśród prawie dorównujących nam Camperom i innym takim nowoczesnym pojazdom :P Drodzy rodzice nie przejmujcie się normalnie się odżywiamy jest lepiej niż na studiach haha :D 


W czasie gdy pranie się suszyło...*




My sobie odpoczywaliśmy :D


* jak się później okazało w owych krzaczkach latały sobie szerszenie wiec Michałek był zachwycony i już dzisiaj wiemy że zbyt blisko tych krzaczków sobie nie pośpimy :P 

Nasze spostrzeżenia co do wyprawy, na chwilę obecną są takie, że cały czas dowiadujemy się czegoś nowego, co mogli byśmy ulepszyć, poprawić w naszym mobilku :) Ogólnie jednak nie mieliśmy takiego momentu że czegoś zapomnieliśmy i mega nam czegoś brakuje ( miejmy nadzieje że taki nie nadejdzie :P ) Autko spisuje się wyśmienicie ( dziękujemy Tacie Markowi ) i nie ma z nim żadnych problemów. 

Przed tankowaniem ponownym do pełna w Lednicach mieliśmy przejechane około 635km ( za późno włączyliśmy pomiar trasy )  które przejechaliśmy na pół baku :) 



Podsumowując Czechy, jesteśmy zachwyceni porządkiem na ulicach nawet w dużych miejscowościach, natomiast mieliśmy tego pecha że trafialiśmy na mało przyjemnych ludzi z obsługi na barach i stacjach benzynowych ( Pozdrowienia dla Pani która akurat bardzo nam pomogła w Brnie w poszukiwaniu monety :) ) Co do dróg, proste i ładne ale na jaką byśmy nie wjeżdżali to każda w remoncie. Stacje benzynowe małe i zazwyczaj bez pryszniców nawet te przy autostradach, jednak na żadnej nie było problemu by się zatrzymać i przespać. 

Czechy podbite!!! 


Uciekamy z Mc Donalda bo pani sprzątająca dziwnie się na nas patrzy :D Nie wiem dlaczego przecież jesteśmy tu tylko 3 godziny haha :D Buziaki dla was wszystkich i dobrej nocki :*


PS: Jutro rano podbijamy Wiedeń i kolejny post być może ukaże się dopiero w poniedziałek :)



1 komentarz: