niedziela, 25 września 2016

Rzym 3 dzień


Rzym dzień 3 ( 19.09.3016 r )

Wróciliśmy do Watykanu by go wreszcie zwiedzić od A do Z. Od razu opowiemy o naszej niezbyt miłej przygodzie z biletami ku przestrodze innym. Bilety wstępu na Muzea Watykańskie W TYM Kaplicę Sykstyńską kosztuje 16 Euro za osobę. Jeśli ktokolwiek z was wybiera się w przyszłości do Watykanu, kupcie sobie bilety albo wcześniej zamawiając przez stronę internetową albo typowo już w miejscu przed muzeum (choć kolejki są ogromne). Wiadomo oczywiście żeby nie dać sobie wcisnąć niczego od ludzi którzy sprzedają bilety i inne duperele związane z wejściówkami na ulicy ALE... My kupiliśmy bilety w budce w metro, która wydawała się rzetelna, dwie dziewczyny miały tam na sprzedaż bilety nie tylko na muzea watykańskie lecz także na Koloseum i inne atrakcje. Więc stwierdziliśmy "Kupmy teraz będzie z głowy..." Ta... Z głowy... Dały nam bilet obejmujący Muzea Watykańskie + Kaplica Sykstyńska mówiąc, że mamy zachować ten bilet bo jak przejdziemy muzea to przy kaplicy znowu go musimy pokazać. O JAKIE WY HOJNE!!! BZDURA... Nie dajcie się na to nabrać... Kaplica jest na samym końcu muzeów więc to dokładnie jedno i to samo. Za bilet zapłaciliśmy 29 euro za jedną osobę. No ale jest to przynajmniej nauczka dla nas na przyszłość żeby dokładniej wszystko posprawdzać :)



Muzea Watykańskie to wspaniały kompleks budynków z niezliczonymi salami, salonami, muzeami, galeriami, bibliotekami, kaplicami, korytarzami, dziedzińcami i ogrodami, bogatymi w skarby sztuki wszelakiego rodzaju. Od czasu renesansu nie było tu najwybitniejszego artysty, który nie pozostawił trwałego śladu swojego geniuszu.



Zaraz po wejściu, wchodzi się na podwórze Szyszki Sosnowej z Niszą Belwederu.

Dziedziniec Szyszkowy został zbudowany w 1816 roku. Pod Wielką Niszą, zbudowaną przez Pirro Ligorio, można znaleźć kolosalną szyszkę, której dziedziniec zawdzięcza swoją nazwę. Jest to szyszka z brązu znaleziona w łaźniach Agryppy, pełniąca tam funkcję fontanny, z której w spektakularny sposób wypływała woda. W okresie Średniowiecza znajdowała się ona w przedsionku starożytnej Bazyliki św. Piotra.



Szczerze mówiący, my, niedouczeni zwiedzacze, myśleliśmy, że Muzea Watykańskie będą miały w sobie, szaty, krzyże itp rzeczy związane z papieżami jak i stricte chrześcijańskim kościołem, Jednak nieco się myliliśmy i ta różnorodność którą mogliśmy zobaczyć nas zszokowała :D
Spędziliśmy tam około 4 godzin. Długość korytarzy Muzeów Watykańskich wynosi prawie 7 km.


Na początku przechodziliśmy przez długie korytarze rzeźb które udało się w pełni lub w częściach zachować.






Łaźnie w których przyjemność miał się wykąpać Michał :D



Sala zwierząt



Sala okrągła, na środku stoi kolosalna waza z porfiru o średnicy przekraczającej 4 m. Wokół niej w niszach znajdują się posągi o znacznych wymiarach pochodzące z okresu od II do V wieku.


Dalej mamy salę na planie krzyża greckiego w której znajdują się dwa sarkofagi kobiet z rodu Konstantyna. Pierwszy to sarkofag św. Heleny, matki cesarza, dekorowany scenami walki barbarzyńców z chrześcijanami.


Kolejny to sarkofag córki cesarza, św. Konstacji


Przechodząc dalej trafiliśmy na salę... Egipską, z freskami, płaskorzeźbami a nawet mumiami.








Mumia nr1 


I już bardziej przerażająca mumia nr 2






Ładny widok z okna na plac, jednak upał był wtedy nie do zniesienia więc nawet dobrze się składa, że najgorsze godziny zwiedzaliśmy w klimatyzowanym miejscu.



Była to "obudowa" do lustra w tamtych czasach.



Tarcza i zbroja konkrecik :D




Dwa zdjęcia poniżej przedstawiają sufit ale nie byle jaki, może wam się wydawać że są to płaskorzeźby jednak nie! O tuż wszystko co się na nim znajduje jest namalowane łącznie z grą cieni :)



Galeria map geograficznych, oprócz przepięknego sufitu na ścianach wymalowane są mapy wszystkich regionów i wysp włoskich.






Sala Jana III Sobieskiego


Obraz był niestety tak duży a sala tak mała, że nie byliśmy w stanie objąć go w zdjęciu.



Wszystkie obrazy były namalowane z dokładnymi szczegółami, każdy odcinek wielkich dzieł przedstawiał inną sytuację.



Dzieł a dzieł a jeść się chce haha :D


Śmiechowy gostek :D


To ONA! Dlugo wyczekiwana Kaplica Sykstyńska. Tak... wiemy, że nie można w niej robić zdjęć jak to widnieje na znaku i jak to w środku przez mikrofon co 5 min prosili by tego nie robić. No ale zrobiliśmy szybkie trzy fotki, trochę wstyd i nie jest wytłumaczeniem to, że wszyscy robili. To jest dzieło sztuki, które nie zasługuje na to by je zniszczyć migawkami jakimikolwiek no ale... :p


Została wybudowana w latach 1475-83, na zamówienie Papieża Sykstusa IV, który pragnął uczynić z niej konstrukcje bardzo zasadniczą w formie architektonicznej, niemalże nie dostępną z zewnątrz. Papież zlecił najlepszym malarzom epoki wykonanie równoległych malowidł obrazujących dzieje Starego i Nowego Testamentu. Jedna ściana opisuje żywot Mojżesza zaś druga Jezusa. Każde malowidło na jednej ścianie ma swój odpowiednik na ścianie przeciwnej. W 1508 roku Juliusz II polecił udekorowanie sklepienia młodemu Michałowi Aniołowi, które ukończył po 4 latach. Obiektywna trudność wynikająca z wielkości (aż 800 m2 powierzchni) i prostoty powierzchni sklepienia, została po mistrzowsku pokonana przez Michała  Anioła, dzięki pomysłowi, który ujawnił jego geniusz artystyczny. Na istniejącą konstrukcję nałożył malarską strukturę architektoniczną, w której stosując zaskakujące efekty trójwymiarowe umieścił przeróżne elementy figuratywne.

Głównym obrazem widniejącym na samym środku sklepienia jest "Stworzenie Adama", wcześniej od pierwszego obrazu "Oddzielenie światła od ciemności" do ostatniego "Opilstwo Noego". Łącznie jest 9 obrazów biegnących po środku jednak na całym sklepieniu możemy doszukać się 19 obrazów.



"Sąd Ostateczny". Namalowany został (także przez Michała Anioła) 23 lata po ozdobieniu sufitu. Pracę trwały 6 lat. Trzysta postaci zaludnia fresk zadziwiający konsekwencją i przejrzystością. Wielką scenę dominuję postać Chrystusa, surowego Sędziego, z prawą ręką uniesioną w geście potępienia. "Idźcie przeklęci!"-choć nie zapisane ani nie wypowiedziane, te słowa czuje się w powietrzu. Matka Boska u jego boku stanowi zawsze żywą więź między Chrystusem a ludzkością. Z prawej strony Mesjasza znajdują się wybrańcy zaś z lewej potępieni.  


Idąc dalej korytarzami...







Szukaliśmy Zdun i Dzierżoniowa ale nie znaleźliśmy... Oburzeni, że takich metropolii nie ma na globusie udaliśmy się w dalszą podróż...


Na tych globusach też nie było... 




Wielki powrót :D






Rzeźba wykonana została przez Michała Anioła, słynna " Pieta' ", przepięknie błyszczała, widzieliśmy bardzo dużo rzeźb jednak ta zrobiła na nas wyjątkowe wrażenie. 


Grób naszego kochanego Papieża Polaka. Został on przeniesiony z Grót Watykańskich w 2011 roku po beatyfikacji. 



Byliśmy także w skarbcu bazyliki w którym nie można było robić żadnych zdjęć, wszędzie była ochrona i kamery. Zrobiliśmy tylko jedno, obrazujące szatę naszego Papieża, po lewej przypuszczamy że jest to jedna z ostatnich szat jaką miał na sobie a po prawej podczas pielgrzymki do Częstochowy.

Cały skarbiec wypełniony był krzyżami, sygnetami, szatami, gwiazdami, tiarami papieskimi wysadzonymi złotem, klejnotami, perłami, agatami, diamentami czy kryształami... Wywołało to w nas mieszane uczucia a w sumie to zgorszenie. Wydaje nam się, że kto tam wejdzie będzie w ciężkim szoku ile setki tysięcy tam sobie leży za szkłem. A przecież "trzeba się dzielić na świecie z biednymi", ale po co skoro coś może po prostu świecić sobie na wystawie, wystawie nie Swarovskiego czy Rolexa ale Skarbca Watykańskiego  ;) Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że są to formy zabytków czy nawet relikwie co nie zmienia faktu... 




Po skończonym zwiedzaniu poszliśmy na upragnione szamanie :D Winko i jak zwykle makarony, Michałowi Carbonara smakowała jednak Marta miała rozgotowany makaron i twierdzi, że jeszcze nigdzie nie jadła lepszej lasagni niż swojej :D



No i tradycji stało się zadość, po skończonym ostatnim już dniu w Rzymie przeszliśmy się ponownie na nasze ukochane lody i zobaczyć raz jeszcze Panteon, w którym Michał jest zakochany.


...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz